Ułatwienia nie tylko dla programistów – automatyzacja procesów za pomocą usługi Power Automate. 

Ułatwienia nie tylko dla programistów – automatyzacja procesów za pomocą usługi Power Automate. 

Jakiś czas temu na moim blogu mogliście przeczytać o GitHub Copilot. Dla przypomnienia wspomnę, że jest to sztuczna inteligencja, dzięki której mniej lub bardziej doświadczeni programiści mogą uzyskać kompletne podpowiedzi, całe linijki podczas pisania kodu. Co nam to daje? Przede wszystkim zaoszczędzenie zasobów oraz możliwość skupienia się na ciekawszych, nieodtwórczych zadaniach. 

Nie jest to jednak jedyna możliwość wsparcia, jaką oferują nam firmy w tym zakresie. Przykładowo Microsoft proponuje rozwiązanie usprawniające przepływ pracy, które jest jeszcze prostsze niż Copilot. Prostsze, ponieważ mogą z niego korzystać nie tylko programiści, ale wszyscy pracownicy, którzy potrzebują sobie coś szybko wyklikać. „Zadbaj o to, co ważne. A resztę zautomatyzuj” – w taki sposób Microsoft reklamuje tę usługę pozwalającą na tworzenie ciągłego przepływu, czyli Power Automate. 

Power Automate – automatyzacja zadań w chmurze. 

Power Automate to publiczna usługa chmurowa, która zapewnia między innymi takie udogodnienia jak: automatyzacja procesów biznesowych, wysyłanie automatycznych przypomnień czy przenoszenie danych między systemami. Wykonywanie tych nudnych, powtarzalnych procesów i czynności teraz możemy ograniczyć do minimum, dzięki czemu zaoszczędzimy sporo czasu. Co ważne, Power Automate można wykorzystać do usprawniania wszystkich pozostałych usług Microsoftu czy Google, a nawet Twitterem, RSS i pakietem Adobe. Mamy dwa sposoby, aby otrzymać to, czego potrzebujemy: możemy skorzystać z szablonu (autorstwa Microsoftu lub zwykłych użytkowników), albo z wyzwalacza (ang. trigger), któremu nadamy funkcję inicjowania danej akcji. W ten sposób tworzymy przepływ (ang. flow) za pomocą łącznika.  

Dla kogo automatyzacja pracy za pomocą Power Automate? 

Największą zaletą Power Automate jest to, że do jego obsługi nie potrzebujesz prawie żadnych umiejętności programistycznych, ponieważ automatyzacja zadań na platformie w ogóle nie wymaga tworzenia kodu lub potrzebuje tylko jego niewielkiej ilości. Microsoft podaje na stronie, że z usługi szczególnie często korzystają firmy z takich branż jak bankowość, retail, produkcja, ubezpieczenia i ochrona zdrowia. Jak widzisz, nie są one ściśle powiązane z programowaniem – to dowód na to, że platformy LowCode przenikają coraz bardziej do wszystkich obszarów, gdzie pomagają przyśpieszać pracę i redukować koszty. Dodam jeszcze, że równie dobrze sprawdzi się też u pracowników działów HR. Mogą oni ułatwić sobie proces segregowania setek CV, które do nich trafiają, dzięki automatyzacji procesów. Dzięki temu pracownik nie musi tracić czasu na takie rutynowe czynności i rozwija się w bardziej wymagających zadaniach. 

Grafika z napisem jedno machnięcie różdżką

W czym może Ci pomóc Power Automate? 

Jak wspominałem w poprzednim akapicie, automatyzacja zadań przydaje się w każdej branży. Duże firmy, takie jak Coca-Cola Bottling Company czy T-Mobile wykorzystują Power Automate do wspierania rozległych działań, takich jak odpowiednio zastąpienie procedur obsługi zamówień i fakturowania usprawnionymi procesami czy kreowania żądań zatwierdzania nowych promocji za pośrednictwem aplikacji MS Teams. 

Jednak w mniejszych przedsiębiorstwach wiele drobnych czynności da się, i warto, zautomatyzować. Przykładowo, usługa oferuje szablon pozwalający za każdym razem, gdy nowy plik zostanie dodany do wybranej biblioteki dokumentów programu SharePoint, wysłać odpowiednią wiadomość e-mail do konkretnej osoby. Możesz również monitorować, czy ktoś wspomina na Twitterze o Twojej firmie, i stworzyć przepływ tak, aby ta osoba otrzymała szybko odpowiedź. Poprzez rozwinięcie tej opcji taka osoba może zostać zapisana w arkuszu kalkulacyjnym, który zostanie do Ciebie wysłany w celu zatwierdzenia, a potem połączony z inną aplikacją, np. Dynamics 365. 

Power Automate Desktop, czyli automatyzacja zadań na pulpicie 

Oprócz wersji cloudowej, na której skupiałem się dotychczas w tym artykule, mamy także wersję na komputery. Należy pamiętać, że jest ona przeznaczona dla indywidualnego użytkownika na pojedynczym stanowisku, więc raczej nie sprawdzi się w skali korporacyjnej. Zatem jeśli stworzysz przepływ na komputer stacjonarny, nie będziesz mógł go udostępnić innemu członkowi zespołu. W przeciwieństwie do Power Automate Cloud, wersja Desktop jest dostępna prawie w całości za darmo, a na Windowsach 11 jest nawet preinstalowana. Obie natomiast obsługują usługi kognitywne w chmurze, lecz wtedy wiąże się to z opłatami nawet w opcji na komputery. 

GitHub Copilot, Power Automate – może programiści nie są już potrzebni? 

Grafika z napisem "Różdżka potrzebuje czarodzieja, czarodziej nie potrzebuje różdżki"

Podobnie jak przy omawianiu usługi GitHub Copilot można się zastanawiać, czy takie usprawnienia nie zabiorą nam, programistom, w przyszłości pracy. Jeśli przecież każdy będzie mógł wykonać interesujące go udogodnienia tylko z pomocą wybranej aplikacji, to nic tu po nas. Ponownie więc podkreślam, że Power Automate czy GitHub Copilot mają być tylko dodatkiem do pracy programistów, a nie ją w całości zastąpić. Obie usługi pomagają nam poprzez zaoszczędzanie zasobów oraz dawanie możliwości pomijania rutynowych i nudnych czynności, w miejsce których skupiamy się na skomplikowanych procesach i rozwijaniu się. Ja się cieszę, że moi nieprogramistyczni współpracownicy będą potrafili sporą część potrzebnych rzeczy załatwić sobie samodzielnie i mogli czuć z tego satysfakcję. 



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.